...

Duplikacja treści – to może zaszkodzić procesom pozycjonowania!

  • Home
  • Duplikacja treści – to może zaszkodzić procesom pozycjonowania!
duplikacja treści to zjawisko powielenia treści pod więcej niż jednym adresem URL
15 wrz, 2022

Duplikacja treści – to może zaszkodzić procesom pozycjonowania!

Wielokrotnie na łamach tego bloga powtarzaliśmy, że wypełnianie stron internetowych wysokiej jakości treścią, sprofilowaną pod potrzeby i oczekiwania użytkowników, jest jednym z kluczowych elementów pozycjonowania. Jednakże podejście to niesie ze sobą kilka niebezpieczeństw, które najczęściej wynikają z niewiedzy i zaniedbania kwestii technicznych. Jednym z nich jest zjawisko Duplicate Content czyli duplikacja treści. O tym czym jest, jak wpływa na procesy SEO oraz jak go unikać porozmawiamy sobie w dzisiejszym artykule.

Czym jest duplikacja treści?

Duplikacja treści (ang. Duplicate Content), to zjawisko powielenia treści pod więcej niż jednym adresem URL w obrębie jednej witryny czy różnych serwisów. Można podzielić ją na kilka rodzajów ze względu na typ powielenia:

  • Duplikacja Zewnętrzna – najczęściej jest to powielanie treści z innych serwisów w obrębie własnej domeny. Najpopularniejszym przykładem jest kopiowanie opisów produktów do naszego sklepu ze strony danego producenta lub kopiowanie opisów kategorii ze stron konkurencji.
  • Duplikacja Wewnętrzna – powielanie treści w obrębie własnej domeny, które nie jest tylko kopiowaniem całych bloków tekstu, ale często wynika również z kiepskiej optymalizacji technicznej stron. Przykładem jest chociażby generowanie różnych adresów URL dla poszczególnych wariantów kolorystycznych jednego produktu, gdy jego opis pozostaje ten sam

Duplicate content jest problemem z zakresu pozycjonowania

Duplikacja treści jest bez wątpienia czynnikiem, który negatywnie wpływa na widoczność strony w wynikach wyszukiwania Google. Dzieje się tak dlatego, że algorytmy robotów indeksujących kolokwialnie mówiąc “głupieją”, napotykając tego rodzaju skupiska powielonych zawartości i mają problem z wyznaczeniem wartości takiej podstrony. Przekłada się to na zaniżoną pozycję wszystkich napotkanych podstron o zduplikowanej zawartości lub algorytm wybiera sobie jedną z nich, którą pozycjonuje wyżej, resztę ignorując. Często wybrana podstrona wcale nie jest tą, którą najwyżej chciałby pozycjonować właściciel domeny, a i jej moc jest zaniżana przez to, że łączące się z nią podstrony zostały zignorowane. W konsekwencji objawić się to może znaczącym spadkiem ruchu na stronie i związanym z tym dalszym obniżeniem widoczności. Stwarza to niemały problem, z którym radzić sobie muszą eksperci od SEO, często wydłużając tym samym proces optymalizacji pod kątem pozycjonowania witryny w wynikach wyszukiwania.

Jak sprawdzić czy dotyczy nas problem duplikacji treści?

To czy naszą witryną dotknął problem duplikacji treści można sprawdzić na kilka różnych sposobów. Są one mniej lub bardziej czasochłonne i zależne od wielkości strony, której dotyczą.

Podstawowym sposobem jest ręczne przeglądanie wyników wyszukiwania Google. Niestety jest to metoda dobra dla małych serwisów. Jeśli w wynikach wyszukiwania na to samo zapytanie widzisz kilka podstron ze swojej witryny i to zwykle poza top 10 wyników, może to oznaczać, że wzajemnie się one kanibalizują. W przypadku większych serwisów niezbędne będą różnego rodzaju narzędzia. Jednym z pierwszych, które przychodzi na myśl, to darmowe Google Search Console (GSC). Raporty z tej aplikacji skupiają się głównie na wskazaniu problematycznych adresów URL. W przypadku większych serwisów, samo GSC nie wystarczy. Nie każda problematyczna duplikacja jest raportowana w narzędziu.

Inną opcją jest wykorzystanie tzw. crawlerów internetowych – dedykowanych robotów, których zadaniem jest analiza witryn sieciowych. Najpopularniejsze z nich to ScreamingFrog, DeepCrawl, Sitebulb, NetPeak. Wiele z nich pozwala na wygenerowanie raportów, w których dowiemy się nie tylko o zduplikowanych treściach, ale także o problemach z metadanymi (title, description) czy nagłówkami H1.

Duplikacja treści – jak z tym walczyć?

Nadrzędnym celem walki ze zjawiskiem Duplicate Content jest sprawienie, żeby Google wyrzucił z indeksu wszystkie kolidujące strony. To też można wykonać na kilka sposobów.

Przede wszystkim jeżeli na naszej witrynie widnieją podstrony tej samej lub zbliżonej treści, jedną z nich należy określić jako kanoniczną. Pozostałe trzeba wtedy wyeliminować z indeksowania. Osiąga się to zwykle z użyciem poleceń “noindex” w pliku robots.txt, wskazaniu kanoniczności podstrony za pomocą tagu “rel=canonical” lub usunięciem danego elementu witryny ze zwróceniem błędu 410 lub 404.

Oczywiście można też zmienić treść zduplikowanych stron. Jest to dobre rozwiązanie w przypadku sklepów internetowych i wielu wersji tego samego produktu. Opis każdej z nich może być nieco inny i zbierać ruch na nieco inne zapytania. Ostatnią kwestią jest zwrócenie uwagi na optymalizację techniczną strony w procesie pozycjonowania. Poprzez uważną edycję metadanych (tytułów, opisów, nagłówków), nasycenie kolejnych podstron konkretnymi frazami można sprawić, że algorytm przypisze dane strony o podobnej treści do innych zapytań.

Podsumowując

Duplicate content to problem, który dotyka prawie każdego serwisu, ale nie dla wszystkich jest on tak samo istotny jeżeli chodzi o pozycjonowanie. Dlatego ważne jest by najpierw dobrze ocenić skalę zjawiska i określić jego wpływ na widoczność w każdym indywidualnym przypadku. Dobrą praktyką jest skorzystanie z pomocy profesjonalistów i ekspertów od procesów SEO, gdyż ich wiedza i doświadczenie pozwolą szybko znaleźć i wyeliminować najczęściej popełnianie błędy. Dodatkowo taka współpraca pozwoli rozpoznać potencjał konkretnych fraz kluczowych i opracować skuteczną strategię ich wykorzystania.

tutaj przeczytasz o pozycjonowaniu long tail: https://od-seo.pl/pozycjonowanie-long-tail/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Seraphinite AcceleratorOptimized by Seraphinite Accelerator
Turns on site high speed to be attractive for people and search engines.